Ruszył 4. Tour de Pologne Women rangi UCI ProSeries – najważniejszy kobiecy wyścig kolarski w Polsce. Premierowy etap tegorocznej edycji z Tomaszowa Lubelskiego do Zamościa wygrała Lorena Wiebes z grupy Team SD Worx-Protime, zostając pierwszą Zwyciężczynią Etapu LOTTO. Holenderka na podium w polskiej „Perle Renesansu” założyła też żółtą koszulkę liderki Klasyfikacji Generalnej ORLEN i prowadzi w Klasyfikacji Najaktywniejsza LOTTO.
Pełen emocji etap z Tomaszowa Lubelskiego do Zamościa rozpoczął trzydniowe ściganie na najwyższym poziomie w ramach 4. Tour de Pologne Women. Zmagania światowej elity odbywają się od dziś do niedzieli 26 lipca na malowniczych trasach województwa lubelskiego. Na starcie stanęły czołowe drużyny z UCI Women’s WorldTour wraz z reprezentacją Polski i jedyną rodzimą ekipą kontynentalną – MAT ATOM Deweloper Wrocław.
Pierwszy odcinek miał długość 138 kilometrów i rozegrano go w pagórkowatym terenie. Zawodniczki przejechały między innymi przez Krasnobród i Szczebrzeszyn, gdzie walczyły na Premiach Lotnych LOTTO, a także zahaczyły o piękny Roztoczański Park Narodowy.
Mimo deszczowych warunków, zawodniczki od samego startu pokazywały dużą chęć do rywalizacji, inicjując kolejne akcje. Mimo tego pierwsza Premia Lotna LOTTO padła łupem sprinterki Loreny Wiebes (Team SD Worx-Protime), która dzięki znakomitemu finiszowi zdobyła 3 sekundy bonifikaty i objęła wirtualne prowadzenie w Klasyfikacji Najaktywniejsza Zawodniczka LOTTO.

Niedługo później ucieczkę utworzyły Natalia Krześlak (Reprezentacja Polski), Martyna Szczęsna (MAT ATOM Deweloper Wrocław), Grace Arlandson (Reprezentacja USA), Eleonora La Bella (Aromitalia Vaiano) i Virginia Bortoli (Top Girls Fassa Bortolo). Grupa zawodniczek wypracowała sobie nieco ponad minutową przewagę nad rywalkami, jednak peleton nie odpuszczał i jeszcze przed drugą Premią Lotną LOTTO w Szczebrzeszynie doścignął aktywne kolarki. Tam najszybsza była Quinty Ton z Liv Jayco AlUla.
Tempo w głównej grupie było bardzo mocne, a kolejne zawodniczki próbowały wypracować sobie przewagę. Doprowadziło to do porwania się peletonu, którego pierwsza część dojechała do ostatnich metrów w Zamościu, wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.
W sprincie bezkonkurencyjna okazała się Lorena Wiebes z Team SD Worx-Protime, która została pierwszą Zwyciężczynią Etapu LOTTO, liderką Klasyfikacji Generalnej ORLEN i Klasyfikacji Najaktywniejsza Zawodniczka LOTTO. Do jutrzejszego etapu przystąpi w żółtej koszulce ORLEN.
– Dzisiejszy etap był bardzo mokry. Dużo padało, ale myślę, że nie było aż tak źle. W niektórych momentach było ślisko, ale bez szaleństwa. Na pagórkach pojawiły się ataki, co mi odpowiadało, bo dobrze jest „otworzyć nogi” przed finiszem. Drużyna bardzo dobrze kontrolowała wyścig – najpierw pracowała Lisa van Belle, później Lotte Kopecky i Femke Gerritse w końcówce, a na finisz miałyśmy Barbarę Guarischi i Martę Lach. Marta upadła na ostatnim rondzie, co było przykre, bo miała być moją ostatnią rozprowadzającą i była to dla niej dobra szansa, ale na szczęście byłam w stanie wygrać. Oczywiście to nie jest sposób, w który chcesz zwyciężać – po kraksie innych zawodniczek – ale tak czasem jest – komentowała Lorena Wiebes.

Na drugim miejscu na metę wjechała inna z zawodniczek Team SD Worx-Protime, wspomniana Barbara Guarischi, a podium uzupełniła Marthe Truyen. Swój udział w triumfie Wiebes miała także Polka Marta Lach, która upadła w samej końcówce.
– Miałyśmy wyścig cały czas pod kontrolą. Były odjazdy, w których nas nie było, ale wiedziałyśmy, że to dogonimy. Później na podjazdach zawsze byłyśmy z przodu, nadawałyśmy mocne tempo. Na ostatnich metrach wszystko było dobrze zaplanowane i ostatecznie udało się wygrać, ale na rondzie asfalt był mokry po deszczu i się wywróciłem. Na szczęście poza drobnymi szlifami wszystko jest w porządku – mówiła.
Najlepsza z Polek była dziś Olga Wankiewicz z MAT ATOM Deweloper Wrocław, która zajęła 5. pozycję. Dodatkowo polska ekipa kontynentalna prowadzi w klasyfikacji drużynowej po pierwszym etapie.
– Jestem bardzo zadowolona. To piąte miejsce cieszy mnie tak, jakbym wygrała, ale to zasługa nie tylko moja, ale też całej drużyny. Miałyśmy dzisiaj najlepszy pociąg i wszystkie dziewczyny spisały się na medal – to dzięki nim zajęłam to 5. miejsce. Stając na starcie wiedziałyśmy, że będzie ciężko walczyć w tak dobrze obsadzonym wyścigu, te dziewczyny będą wkrótce jechały Tour de France, najważniejszy wyścig w sezonie. Wiedziałyśmy, że miejsce w pierwszej dziesiątce będzie dużym sukcesem, a wywalczyłyśmy piątą pozycję – komentowała kolarka MAT ATOM Deweloper Wrocław.
Dyrektor Generalny 4. Tour de Pologne Women podkreślał z kolei, jak ważne jest bezpieczeństwo zawodniczek – szczególnie w deszczowych warunkach.
– Pierwszy etap przyniósł nam ogromne emocje. Zawodniczki pokazały świetną formę – oglądaliśmy piękne ucieczki, odjazdy i zaciętą walkę na lotnych premiach. Finisz na lekko wilgotnym asfalcie był prawdziwym testem umiejętności technicznych i odwagi. Jako były kolarz doskonale wiem, że ściganie w deszczu to wyższa szkoła jazdy. Pamiętam sezony we Włoszech, kiedy deszcz towarzyszył nam niemal bez przerwy na Giro d’Italia czy Milano-Sanremo. W takich warunkach przeszkadza wszystko – woda pryskająca z kół w oczy, mgiełka w peletonie, gorsza widoczność. Dziś technologia mocno pomaga kolarzom: mamy lepsze hamulce tarczowe czy szersze opony, w których kluczowy jest precyzyjny dobór ciśnienia, by zachować przyczepność na zakrętach. Deszcz to zawsze wielkie utrudnienie i stres, dlatego naszym głównym priorytetem pozostaje bezpieczeństwo zawodniczek – mówił Czesław Lang.
W sobotnim programie 4. Tour de Pologne Women zawodniczki mają do przejechania 118 kilometrów z Włodawy do Lubartowa. Transmisja realizowana przez Telewizję Polską od 13.15 będzie dostępna w TVP Sport, a retransmisja o 17.00 na kanale Eurosport 1. Jednocześnie wyścig będzie można śledzić na żywo na platformie streamingowej HBO Max, dzięki czemu dotrze do kibiców z 65 krajów.