Wystartował 4. Tour de Pologne Women rangi UCI ProSeries. Na bardzo dobrze obsadzonej liście startowej, pełnej gwiazd światowego kolarstwa, znalazły się także reprezentacja Polski i MAT ATOM Deweloper Wrocław. W czołówce pierwszego etapu uplasowała się Olga Wankiewicz z dolnośląskiej ekipy, a polski zespół prowadzi w klasyfikacji drużynowej.
Po raz kolejny na starcie Tour de Pologne Women polscy kibice mogą oglądać kolarki MAT ATOM Deweloper Wrocław – jedynej polskiej drużyny ścigającej się z licencją UCI Continental. W pierwszej edycji wyścig 4. miejsce zajęła dyrektorka sportowa zespołu Paulina Brzeźna-Bentkowska, a przed dwoma laty jej wynik o pozycję poprawiła Katarzyna Wilkos.

Teraz zawodniczki wrocławskiego zespołu ponownie zmotywowane zameldowały się na starcie zmagań. Na etapie z Tomaszowa Lubelskiego do Zamościa od startu aktywnie jechała Martyna Szczęsna, a w końcówce bardzo dobrze poradziły sobie Olga Wankiewicz i Sofia Ungerova, zajmując odpowiednio 5. i 8. miejsce.
– Od początku padał deszcz, wręcz lał. Było ślisko i był taki moment, że leżałyśmy z dziewczynami z naszej drużyny w kraksie, ale na szczęście szybko się pozbierałyśmy. Przez te 140 kilometrów panował w peletonie chaos, bo było tak deszczowo i ślisko. Warunki nie były łatwe – komentowała Olga Wankiewicz, przyznając, że 5. miejsce w tak mocnej obsadzie to bardzo duży sukces.
– Jestem bardzo zadowolona. To piąte miejsce cieszy mnie tak, jakbym wygrała, ale to zasługa nie tylko moja, ale też całej drużyny. Miałyśmy dzisiaj najlepszy „pociąg” i wszystkie dziewczyny spisały się na medal – to dzięki nim zajęłam to 5. miejsce. Stając na starcie wiedziałyśmy, że będzie ciężko walczyć w tak dobrze obsadzonym wyścigu, te dziewczyny będą wkrótce jechały Tour de France, najważniejszy wyścig w sezonie. Wiedziałyśmy, że miejsce w pierwszej dziesiątce będzie dużym sukcesem, a wywalczyłyśmy piątą pozycję – dodała.

Podczas piątkowego etapu wszystko poszło po myśli zawodniczek i kierownictwa drużyny MAT ATOM Deweloper Wrocław, a plan został zrealizowany z nawiązką.
– Mieliśmy w założeniach, by cztery zawodniczki próbowały ataku, dwie miały się oszczędzać na finisz. Udało się akurat zabrać Martynie Szczęsnej, przez większość etapu uciekała, więc plan był wykonany. Później grupki podzieliły się na ostatnim podjeździe, mieliśmy z przodu 4 zawodniczki i zdecydowaliśmy, że będziemy rozprowadzać Olgę. Szczęście trochę dopisało i można powiedzieć, że plan się powiódł. Realnie patrzyliśmy na nasze szanse. Wiadomo, że apetyt zawsze jest na zwycięstwo, ale analizując listę startową Tour de Pologne Women cieszylibyśmy się z miejsca w „Top10”, a na pierwszym etapie mamy 2 zawodniczki w czołówce. Rewelacja – przyznał Paweł Bentkowski, dyrektor sportowy zespołu.
Zarówno Olga Wankiewicz, jak i Paweł Bentkowski przyznali, że 4. Tour de Pologne ma bardzo duże znaczenie dla polskiego zespołu. W wyścigu rangi UCI ProSeries zawodniczki rywalizują przed własną publicznością ze światową czołówką, a dzięki transmisji telewizyjnej w TVP, Eurosporcie i na platformie streamingowej HBO Max, sygnał z trasy dociera do kibiców z 65 krajów.
– Dla mnie to jest najważniejszy wyścig w sezonie ze względu na to, że jest on w Polsce i przy polskiej publiczności. Na ten wyścig przyjechało z klubu MAT ATOM Deweloper Wrocław prawie 30 sponsorów, więc świetnie byłoby się pokazać przy nich. Jest też mój narzeczony, rodzice, więc to daje dodatkowego kopa. W kolejnych dniach będziemy walczyć o jak najwyższe miejsca na etapie, ale nie tylko. Ja byłam piąta, ale mamy dziewczyny w „20”, więc postaramy się utrzymać wysokie miejsce w generalce – mówiła Olga Wankiewicz.

– Wyścig dla nas bardzo dużo znaczy. Jest to 4 albo 5 wyścig UCI ProSeries naszej drużyny w tym sezonie, więc można powiedzieć, że trochę przygotowywaliśmy się do tego startu. Poza mistrzostwami krajowymi to nasz najważniejszy wyścig – przed własną publicznością, przyjechała większość naszych sponsorów, kibicuje nam na żywo, śpi z nami w hotelu, więc jest to dla nas ważne – przyznał Paweł Bentkowski.
Do końca 4. Tour de Pologne Women pozostały 2 etapy. W sobotę zawodniczki będą rywalizowały na trasie z Włodawy do Lubartowa, a wszystko zakończy się odcinkiem z Janowca do Lublina w niedzielę 26 lipca.